Rezerwat Przyrody Źródła Rzeki Łyny Nidzica
Kilka kilometrów od Nidzicy, w niewielkiej odległości od wsi Łyna, znajduje się miejsce, gdzie można zobaczyć coś naprawdę nietypowego – początek rzeki. Rezerwat Przyrody Źródła Rzeki Łyny to ponad 122 hektary zalesionej doliny z wąwozami, gdzie z ziemi wysiąkają pierwsze strumyki wody dającej początek Łynie, jednej z większych rzek Warmii. Co ważne, nie jest to tylko spacer po lesie – w rezerwacie zachodzi fascynujące zjawisko geologiczne zwane wsteczną erozją źródliskową, które można obserwować z drewnianych pomostów i punktów widokowych.
- wsteczna erozja źródliskowa
- piękne wąwozy i doliny
- malowniczy Łyński Młyn
- unikalny mikroklimat
- bogata flora i fauna
Jak powstał rezerwat i co chroni
Rezerwat utworzono w 1959 roku, początkowo na powierzchni niecałych 104 hektarów. Z czasem powiększono go do obecnych rozmiarów. Nazwa upamiętnia profesora Romana Kobendzy – botanika i dendrologa z SGGW, który w latach 30. XX wieku odkrył i zbadał źródła Łyny, a w 1937 roku współtworzył statut przyszłego rezerwatu. To właśnie jego zasługi sprawiły, że to wyjątkowe miejsce zostało objęte ochroną.
Głównym celem rezerwatu jest zachowanie obszaru źródliskowego rzeki oraz ochrona procesów geologicznych zachodzących w tym terenie. Wsteczna erozja źródliskowa to zjawisko, podczas którego woda podmywa i cofa źródła rzeki w głąb lądu, tworząc charakterystyczne wąwozy. Teren ten powstał jako część moreny czołowej ostatniego zlodowacenia bałtyckiego – to właście topniejące lodowce ukształtowały tę rozległą dolinę.
Co zobaczysz na szlaku przez rezerwat
Zwiedzanie zaczyna się od parkingu, skąd prowadzi brukowana droga w stronę Łyńskiego Młyna. Po drodze można trafić na stoisko z miodem z lokalnej pasieki. Sam młyn to stary, malowniczo położony budynek, który zagospodarowano turystycznie – działa tu kawiarenka, foodtruck i jest sklep z pamiątkami. To dobry punkt do odpoczynku przed lub po przejściu szlaku.
Od młyna wiedzie żółty szlak pieszy przez rezerwat. Trasa ma około 3 kilometrów i zajmuje mniej więcej półtorej godziny spokojnego spaceru. Nie jest to jednak płaska ścieżka – czekają tu strome podejścia i zejścia, drewniane schody, kładki i mostki. Teren przypomina raczej górskie szlaki niż typową warmińską równinę, więc z wózkiem dziecięcym lepiej tu nie próbować.
Najwyższy punkt rezerwatu znajduje się na wysokości prawie 191 metrów nad poziomem morza, a dno wąwozu przy źródłach leży około 40 metrów niżej. Ta różnica wysokości i ukształtowanie terenu tworzą specyficzny mikroklimat – latem jest tu chłodniej niż w okolicy, zimą cieplej. Duża ilość zimnej wody źródlanej i lesistość terenu sprawiają, że temperatura jest tu bardziej wyrównana przez cały rok.
Według lokalnej legendy Łyna to córka króla Tysiąca Jezior, która wykradła ojcu życiodajny kwiat, by uratować przygnieciony przez drzewo męża. Za karę została zamieniona w rzekę, która płynie przez Warmię.
Przyroda rezerwatu – lasy i zwierzęta
Rezerwat porasta las liściasto-mieszany w wieku 120-140 lat. Dominują tu dęby szypułkowe, klony zwyczajne i graby, ale rosną też brzozy, osiki, sosny i świerki. Stare drzewa i nienaruszona struktura lasu sprawiają, że miejsce ma swój klimat – szczególnie wczesną wiosną, gdy dopiero przebudza się przyroda, i późną jesienią w kolorach złota i rdzy.
Stałymi mieszkańcami rezerwatu są sarny, które można spotkać zwłaszcza o poranku lub zmierzchu. Czasem przemierzają go też jelenie i łosie. Rezerwat wchodzi w skład dwóch obszarów Natura 2000 – Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, co świadczy o jego znaczeniu dla ochrony przyrody w regionie.
Punkty na trasie, które warto zobaczyć
Szlak prowadzi przez kilka ciekawych miejsc. Jedno z nich to punkt widokowy z ogromnym głazem pamiątkowym i ławkami – stąd roztacza się widok na dolinę. Niedaleko znajdują się same źródła rzeki z drewnianymi mostkami, z których można obserwować, jak z ziemi sączy się woda i łączy w strumienie.
Dalej na trasie jest pradawny kurhan – kopiec, na którym urządzono miejsce odpoczynku z ławami piknikowymi. To dobry punkt na przerwę, zwłaszcza gdy wybiera się tu z dziećmi. Pomosty i schody ułatwiają penetrację stromych zboczy wąwozu i pozwalają bezpiecznie obserwować zjawisko erozji – widać tu, jak woda podmywa brzegi i cofa źródła w głąb lądu.
Dla kogo jest ten rezerwat
Rezerwat sprawdzi się dla różnych osób. Rodziny z dziećmi w wieku szkolnym znajdą tu ciekawy cel na niedzielny spacer – dzieci zazwyczaj fascynują się pomysłem, że rzeka ma swój początek w konkretnym miejscu. Starsze osoby powinny jednak liczyć się z tym, że trasa ma sporo podejść i nie jest łatwa.
Miłośnicy geologii i przyrody docenią możliwość obserwacji rzadkiego zjawiska wstecznej erozji źródliskowej. Nie co dzień można zobaczyć, jak woda wysiąka z ziemi i tworzy początki rzeki – większość źródeł w Polsce to pojedyncze wypływy, a tutaj mamy do czynienia z całym systemem wysiękowym.
To także dobre miejsce na krótki postój dla osób podróżujących trasą S7 między Warszawą a Bałtykiem – rezerwat leży kilka kilometrów od tej drogi, więc można tu zrobić przerwę, rozprostować nogi i zobaczyć coś ciekawego zamiast standardowego MOP-u.
Informacje praktyczne – jak dojechać i ile czasu zaplanować
Dojazd z Nidzicy jest prosty. Trzeba jechać drogą wojewódzką 545 na północ, w Kolonii Waszulki skręcić w lewo, a następnie w miejscowości Łyna w prawo i zaraz pierwszą asfaltową drogą w lewo. Po około 1300 metrach po lewej stronie jest parking z dobrze zagospodarowaną przestrzenią turystyczną. Wjazd na parking jest bezpłatny.
Na samo zwiedzanie warto zarezerwować od półtorej do dwóch godzin – to czas na spokojne przejście szlaku z postojami w punktach widokowych. Jeśli planuje się jeszcze kawę w młynie lub dłuższy odpoczynek, można dodać kolejne pół godziny.
Wstęp do rezerwatu jest bezpłatny – nie ma biletów ani opłat. Szlak jest dostępny cały rok, choć najlepsze warunki panują od wiosny do jesieni. Zimą może być ślisko na schodach i pomostach, więc trzeba zachować ostrożność.
Rezerwat nie ma wyznaczonych godzin otwarcia – można przyjść o dowolnej porze. Warto jednak pamiętać, że kawiarenka przy młynie działa w określonych godzinach, zazwyczaj w weekendy i w sezonie turystycznym. Jeśli zależy komuś na kawie czy przekąsce, lepiej sprawdzić wcześniej jej godziny pracy.
W okolicy warto też zajrzeć do pobliskiego Rezerwatu Przyrody Bagno Nadrowskie, który chroni siedliska żółwia błotnego. Sama Nidzica oferuje zamek krzyżacki i ciekawe stare miasto, więc można połączyć wizytę w rezerwacie z szerszym zwiedzaniem regionu.
